Adaptacja do światła i ciemności

0

Adaptacja do światła i ciemności

Otoczenie zmusza nas do ciągłej adaptacji wzroku do narastającej ciemności lub jasności. Aby było to możliwe, nasza siatkówka staje się bardziej lub mniej wrażliwa na światło. Ułatwia to źrenica, która zwężając się lub rozszerzając, dostarcza mniej albo więcej światła. Jeśli zmiana oświetlenia przebiega bezpośrednio od jasności do ciemności, zdolność widzenia jest upośledzona i wymagany jest pewien czas dla przyzwyczajenia się do otoczenia. Zjawisko to znane jest pod nazwą adaptacji do światła i ciemności.

Wadą zdolności adaptacyjnej oka jest chwilowe oślepienie spowodowane błyskiem włączonych reflektorów (ponieważ wielu z nas łatwo ulega temu zjawisku, producenci samochodów wynaleźli reflektory, w których żarówki automatycznie kierują strumień światła w dół pod wpływem światła nadjeżdżającego z przeciwka pojazdu).

Znaczenie adaptacji do ciemności szczególnie dobrze poznano w warunkach wojny. Człowiek, który został wyznaczony do odbycia nocnego patrolu, powinien przez pół godziny pozostawać w ciemności przed pójściem na służbę, aby być w pełni zaadaptowanym.

Jak podkreślono wcześniej, widzenie dzienne jest uzależnione od czopków, a widzenie w nocy od pręcików. Przejście dnia w noc nazywamy zmierzchem: wówczas widzenie pręcikowe i czopkowe pokrywają się i działają łącznie.

Inżynierowie od spraw bezpieczeństwa żywotnie są tym zainteresowani, gdyż największy odsetek wypadków samochodowych wydarza się właśnie podczas zmierzchu. Przykładem tego, jak oko adaptuje się do zmiennych sytuacji, jest indywidualna zdolność do rozróżniania kolorów w momencie, gdy dzień przechodzi w noc. W początkowej fazie zmierzchu każdy potrafi jeszcze rozróżnić czerwony, żółty, zielony i niebieski, choć wydają się one ciemniejsze i bardziej szare. W pewnym momencie zanikania oświetlenia dziennego czerwień staje się ciemniejsza, a zielony i niebieski jaśnieją. Psychologowie nazywają ten efekt zjawiskiem Purkinjego od nazwiska fizjologa, który pierwszy raz opisał je w 1825 roku. Ostatecznie, w całkowitej ciemności (np. podczas bezksiężycowej nocy z chmurami zakrywającymi gwiazdy) wszystkie kolory są widziane jako odcienie czarnego, szarego i białego. Odpowiedzialne za dzienne i barwne widzenie czopki okazują się nieefektywne w oświetleniu o tak małym natężeniu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>